Witam Szanowne Grono Pedagogiczne.
Długo szukałam miejsca pełnego nauczycieli, którzy odpowiedzą na nurtujące mnie pytania. Proszę na wstępie nie krytykować, ale podejść do sprawy obiektywnie. Jestem studentką i często spotykam się z nastolatkami zakochanymi w swoich nauczycielach, czy to w gimnazjum, czy w liceum. Chciałabym wiedzieć co nauczyciele o tym myślą ? Jak podchodzą do uczniów okazujących im takie właśnie zainteresowanie. Czy ma to wpływ na relację uczeń - nauczyciel? A może znają państwo przypadek odwzajemnionego uczucia do uczennicy? Zdaję sobie sprawę, że jest etyka nauczyciela i ona sama w sobie wyklucza jakikolwiek kontakt poza zajęciami, ale jak wyglądałabym taka sytuacja po zakończeniu szkoły... czy mogliby państwo przybliżyć mi trochę punkt widzenia nauczycieli?
