problemy z uczniami

problemy z uczniami

Postprzez madzia61 » środa, 16 czerwca 2010, 21:00

Witam, proszę o radę w sprawie problemów z uczniami. Co zrobić kiedy uczniowie wyzywają nauczyciela? Ja widzę, że to się robie coraz powszechniejsze i myśle, że to chore. Jakie prawa ma nauczyciel i jak może się obronić. Proszę o pomoc.
madzia61
 
Posty: 1
Dołączył(a): sobota, 12 czerwca 2010, 11:51

Re: problemy z uczniami

Postprzez Jagoda » sobota, 22 stycznia 2011, 16:21

Jeśli na ucznia nie działają żadne konsekwencje już wymyślone w szkole( ocena, uwagi, rozmowy z rodzicami) to nic nie można zrobić. No, można się starać z prywatnej stopy skierować sprawę do sądu o obrazę, ale to szkoda zachodu, a wyroki są śmieszne( publiczne przeprosiny np.). Uczeń w zasadzie- jeśli chce- może nas wyzywać do woli. Ust mu nie zakleimy. Proponuję zatyczki do uszu.
Jagoda
 
Posty: 18
Dołączył(a): sobota, 22 stycznia 2011, 16:07

Re: problemy z uczniami

Postprzez hanamat » sobota, 22 stycznia 2011, 16:46

Kilka lat wczesniej uczyłam w klasach starszych i mogę jedynie doradzić by spróbować polubić trudna młodziez, okazać im sympatie, porozmawiac na różne tematy, dowartościować ich - mimo, że nam sie wydaje, że na to n ie zasługują - warto. Moja córka uczy angielskiego w liceum integracyjnym z trudna młodzieżą, stosuje te same zasady i dzialaja.
hanamat
 
Posty: 12
Dołączył(a): piątek, 12 listopada 2010, 07:43

Re: problemy z uczniami

Postprzez Jagoda » sobota, 22 stycznia 2011, 17:39

Jeśli można się odwołać do systemu wartości "trudnego"- to tak. A sorry- nie polubię kogoś, kto do mnie mówi "spadaj cioto", Ku*wo" albo "Jagoda otwieraj te drzwi" plus uśmieszek i cmoknięcie wargami. Nie można wymagać ode mnie cudów, ani od nikogo, kto jest t a k obrażany. Nie będę słodziła takim chamom, co to- to nie. Poza tym- to by ich chyba tylko rozbawiło.
Chyba , że inaczej rozumiemy pojęcie "trudny uczeń".
Jagoda
 
Posty: 18
Dołączył(a): sobota, 22 stycznia 2011, 16:07

Re: problemy z uczniami

Postprzez bazyli1912 » sobota, 22 stycznia 2011, 21:16

HEJ. Jestem już długoletnim nauczycielem i szczerze współczuje tym młodym. Dziś gdybym miał zaczynać start życiowy to, " NIGDY W SZKOLE". Sorry ale tak jest prawda. Nie chodzi o sprawy papierowe ale o współpracę z rodzicami i przede wszystkim uczniami. Szkoda słów co potrafią wymyśleć na nas uczniowie do rodziców gdy zagraża im jedynka na czy koniec roku.Szok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Najgorsze jest to, że autorytet nauczyciela spada u dyrektora, który powinien bronic swojego pracownika, a nie popierać stanowisko rodziców, aby być dalej na stanowisku. Pytanie zasadnicze.??????
KIM JEST DZISIAJ NAUCZYCIEL ??? CZLOWIEK, KTÓREMU NALEŻY SIĘ SZACUNEK , CZY CYBORG???????????????????????????????????????????P. MINISTER , A PRZEDE WSZYSTKIM DYREKTORÓW I BARDZIEJ ICH V-CE.
POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH I ŻYCZĘ WYTRWAŁOŚCI. aLE ZASTANÓW SIĘ CZY WARTO BYĆ BELFREM ZA TAKIE MARNE GROSZE. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
bazyli1912
 
Posty: 19
Dołączył(a): czwartek, 14 października 2010, 20:26

Re: problemy z uczniami

Postprzez Jagoda » sobota, 22 stycznia 2011, 21:45

To prawda. Czasem czuję się jak szmata. Dyrektor mną pomiata, rodzice mnie zwyzywali, uczniowie przeklinają sobie swobodnie w mojej obecności, społeczeństwo mnie nienawidzi- a przede wszystkim czuję się całkowicie bezradna. Najfajniejsi są ci, którzy twierdzą, że to moja wina, bo nie umiem sobie "autorytetu" wyrobić u uczniów. Autorytet...u uczniów w gimnazjum...nie wiem, płakać się, czy śmiać? W mediach ciągle słyszę(lub czytam), że jesteśmy nieudolni, głupi, niedouczeni, a na szkoleniach dot. agresji wśród dzieci i młodzieży słyszę, że to nauczyciele prowokują naszą kochaną młodzież do takiego a nie innego zachowania i słyszę wezwania do "panowania nad emocjami" oraz "odwoływania się do uczuć dzieci". Przepraszam- ja zwariowałam, czy ten świat? Jak chamski uczeń , kiedy go kulturalnie przeproszę, bo stoi w przejściu i nie mogę zejść ze schodów mówi do mnie "turlaj się"( a z tyłu słyszę śmiechy rozbawionych kolegów, przed którymi się właśnie popisał) - to mam się go pytać, co czuje, kiedy tak do mnie mówi? Czy może mam barany liczyć, żeby się nie denerwować, żeby ręce się nie trzęsły- bo mam ochotę gadowi w gębę strzelić, a jeśli tego nie robię, to tylko dlatego, że jestem rozsądna- jest ode mnie większy, mógłby oddać, a na dentystę mnie nie stać?

Jestem u kresu sił. To prawda. Pracuję w gimnazjum od początków tej chorej reformy. Jest coraz gorzej! W szkole kradzieże, rozboje, próby podpalenia, przebite opony aut nauczycieli- ludzie, czemu o tym się nie mówi ( albo się mówi, ale tak, żeby zawsze nauczycieli o wszystko obwinić?)? A te wszystkie rady, szkolenia? Programy? Przecież to wcale NIE DZIAŁA! Uczniowie czują się BEZKARNI! Parę lat temu mieliśmy dwóch-czterech takich na całą szkołę, do których policję trzeba było wzywać, teraz mamy trzech w KAŻDEJ KLASIE niemalże!!! Zaczynam się bać.
Jagoda
 
Posty: 18
Dołączył(a): sobota, 22 stycznia 2011, 16:07

Re: problemy z uczniami

Postprzez Ewa20061973 » niedziela, 23 stycznia 2011, 10:43

WItam bardzo serdecznie! Jestem nauczycielem od 15 lat. Czytając o problemach kolegów i koleżanek po fachu, to zastanawiam się, czy faktycznie warto pracować w szkolnictwie? Może komuś się wydaje, że mamy tak dobrze - ciągle dodatki, dużo wolnego czasu etc. Uważam, że w dzisiejszych czasach każdy nauczyciel po roku pracy powinien mieć urlop dla poratowania zdrowia, a nie po 7 latach przy tablicy! Znieważanie nauczyciela jest bolesne i nie zrozumie tylko ten, kto siedzi sobie w ciepłym kąciku i przyjmuje rodziców przy okazji zwalając winę na nauczyciela. Tak, potrzebujemy wsparcia dyrektora i na tym się zazwyczaj kończy. Jeśłi jesteś młodym nauczycielem, to uciekaj z tego środowiska póki masz jeszcze zdrowie jako takie. Mnie już też zaczyna go brakować :( Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich młodych nauczycieli.
Ewa20061973
 
Posty: 1
Dołączył(a): niedziela, 31 października 2010, 15:22

Re: problemy z uczniami

Postprzez eland » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 21:39

To prawda, że najgorszy okres to gimnazjum, w podstawówce łobuziaki są jeszcze mniejsi od nas i może trochę się boją, ale w gimnazjum już dokładnie wiedza na co mogą sobie pozwolić i że nic im nie grozi! Oni mają rzecznika praw ucznia my...nie!!! ja również w swojej pracy spotykam się z gagatkami i tez sporo przeszłam, pisałam nagany wzywałam pedagoga i rodziców - non stop!!! ale bezpośrednio nikt mnie tak chamsko nie nazywał! nie wiem jak to jest, ale takie gnojki wybierają sobie niektórych nauczycieli po których ujeżdżają jak po łysej kobyle, a u innych trochę inaczej się zachowują. Warto faktycznie czasem poza lekcjami z nimi pogadać o ich sprawach, zainteresowaniach, muzyce i dowiedzieć się jak mają w domu. Najlepiej już na samym początku, w pierwszej klasie. często na stopniach i ocenach im nie zależy, dlatego najlepiej się ich "nie czepiać" specjalnie. Jest tez możliwość zmiany pracy na podstawówkę, albo faktycznie trzeba się z nimi dogadać zanim zaczną się wyzwiska.
eland
 
Posty: 47
Dołączył(a): wtorek, 31 sierpnia 2010, 00:10

Re: problemy z uczniami

Postprzez eland » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 21:43

...zapomniałam dodać, że można podać takiego ucznia do sadu, u nas już dwie nauczycielki tak zrobiły, mają na razie spokój...może warto?
eland
 
Posty: 47
Dołączył(a): wtorek, 31 sierpnia 2010, 00:10

Re: problemy z uczniami

Postprzez olszak44 » czwartek, 10 lutego 2011, 09:11

Witajcie,
serdecznie Was podziwiam i mam dla Was wielki szacunek.
Przygotowując warsztaty z procesu grupowego dla nauczycieli miałem okazję przyglądać się lekcjom w gimnazjum... nie zazdroszczę! Moje doświadczenia ze szkołą, to stare dzieje i sporo się zmieniło.
Na bazie moich doświadczeń i obserwacji przygotowałem warsztat dla nauczycieli (pierwsze opinie nauczycieli są pozytywne). Napisałem też krótki artykulik o tym co dzieje się w gimnazjum i jak sobie można z tym radzić. Zapraszam na stronę http://www.dodialogu.pl/index.php/miszmasz , gdzie można znaleźć różne artykuły oraz artykulik: "Gimnazjum - nauczycielska droga przez mękę?"
Pozdrawiam
Jacek
olszak44
 
Posty: 6
Dołączył(a): czwartek, 10 lutego 2011, 09:00

Następna strona

Powrót do Problemy wychowawcze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości